Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niezgodna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niezgodna. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 marca 2015

"Martwi mogą zostać bohaterami, bo nie sprawią nam już zawodu." - Cztery"

Hejka! W końcu do Was dotarłam. Jakoś ostatnio ciągle mi brakuje na wszystko czasu. Mimo że i tak ze szkoły mam mało obowiązków. No ale cóż, oto jestem i dzisiaj przygotowałam dla Was książkę "Cztery".


Tytuł oryginalny: "Four. A Divergent Collection"
Autor: Veronica Roth
Ilość stron: 301
Wydawnictwo: Amber
Seria: trylogia "Niezgodna" - tom 0.5
Moja ocena: 5,5/6


Szesnastoletni Tobias, syn przywódcy Altruizmu, dokonał swojego wyboru. Stał się Nieustraszonym o imieniu Cztery, by zacząć wszystko od nowa. I nie pozwolić, by strach zmieniał go w tchórza.
Teraz Cztery musi dowieść, że zasłużył na swoje miejsce wśród Nieustraszonych. Jego decyzje zaważą na losach innych nowicjuszy. A odsłonięte tajemnice zagrożą przyszłości - jego i całego społeczeństwa frakcyjnego.
Dwa lata później Cztery staje przed następnym trudnym wyborem. Wtedy spotyka Tris, która właśnie porzuciła Altruizm. Z nią droga do naprawienia ich świata może być łatwiejsza. Ale czy z nią Cztery może stać się znów Tobiasem?




           A więc, w końcu książka do mnie wróciła, po krążeniu po domach znajomych. Przeczytałam ją jakoś przez święta i mogę powiedzieć, że ta książka trochę zmieniła moje spojrzenie na wydarzenia w pierwszej i drugiej części trylogii. Mam mieszane uczucia wobec tej książki i nie wiem za bardzo jak sensownie napisać moje odczucia, no cóż spróbuję. A więc: książka podzielona jest na cztery 'rozdziały'. 

Pierwszy to "Transfer" - poznajemy Tobiasa jeszcze w jego rodzinnej frakcji, czyli w Altruizmie, gdzie ojciec znęcał się nad nim, tak dokładnie to poznajemy go w trakcie testu przynależności. Dla mnie jest to najbardziej smutny i emocjonujący rozdział, bo nad Tobiasem znęca się ojciec, który jest przywódcą Altruizmu, biedny chłopak nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, w końcu decyduje się opuścić ojca, zemścić się za te wszystkie lata. Ucieka do Nieustraszonych, gdzie przechodzi krajobraz strachu i zyskuje nowe imię - Cztery. Domyślacie się dlaczego? Szczerze mówiąc to w bardzo podobny sposób wyobrażałam sobie wcześniejsze życie Tobiasa, jak to przedstawiła pani Veronica. 

Drugim jest "Nowicjusz", w którym to Cztery musi dowieść, że jest naprawdę nieustraszony i nadaje się do frakcji. Oczywiście Eric, którego nienawidzę będzie mu przeszkadzał na wszelkie możliwe sposoby. Jak myślicie jaki będzie efekt jego działań? Ten rozdział przeczytałam bardzo szybko, tak jakoś w godzinę, może troszeczkę więcej. Oprócz zaciekłej walki (i nienawiści) Erica z Tobiasem, to nic się to za bardzo nie dzieje, no może jedynie ta tajemnicza kobieta, która jedzie pustym pociągiem w nocy pod koniec rozdziału, jest jakimś przełomem.

Trzeci to "Syn", jak dla mnie to jest taka huśtawka wydarzeń, emocji i osób. Tobias chce się dowiedzieć, czy tajemnicza kobieta, którą widział w pustym pociągu jest faktycznie jego matką. Kiedy znajduje kartkę w swoim mieszkaniu z wiadomością: "W dniu, którego nienawidzisz, w godzinę jej śmierci, w miejscu, w którym skoczyłeś po raz pierwszy", od razu myśli, że za tą karteczką stoi jego ojciec, Markus. Jak się później okazuje na miejscu spotkania to nie był on. Jak czytałam o tym spotkaniu to moja jedna myśl (tak ta myśl to: "WTF?!") wyrażała więcej niż tysiąc innych. 

Czwarty jest "Zdrajca" i to w tym rozdziale pojawia się Tris, jest to rok po wydarzeniach z poprzedniej części. Jeśli mam pisać prawdę i tylko prawdę, to za dobrze nie pamiętam tego rozdziału, pamiętam tylko, że razem z Tris, Tobias będzie próbował odkryć co planuje Jeanine i jak ją uratuje z rąk trzech napastników z transferu, którzy chcieli się jej pozbyć. 

I w końcu, ostatni 'rozdział' (w sumie to takie bardziej materiały dodatkowe od autorki) to trzy wydarzenia z "Niezgodnej" opowiedziane z perspektywy Cztery. Nie będę ich opisywać, bo to zaledwie kilka stron do czytania w książce.

Książka to doskonałe uzupełnienie trylogii "Niezgodna", jedyne czego mi brakowało to więcej szczegółów z życia Tobiasa w rodzinnej frakcji. Ale i tak daję mocne 5,5/6. 


"- Zasada numer jeden, jeśli nie chcesz, żeby ludzie dostali zawału - mówi. - Jeśli ktoś cię nie widzi, daj znać, że wszedłeś." ~V.Roth


Buziaczki

/~Pauline :***

Ps. tam u góry na blogu jest ankieta, wiesz co robić :)

sobota, 8 listopada 2014

"Duma zamyka ludziom oczy na prawdę o nich samych." - "Wierna"

Cześć, to znowu ja! Mam dla Was drugą recenzję, czyli tak jakby małe przeprosiny za jej brak we środę. A oto druga opinia na dziś - "Wierna". Zapraszam!


Tytuł oryginalny: "Allegiant"
Autor: Veronica Roth
Ilość stron: 377
Wydawnictwo: Amber
Seria: trylogia "Niezgodna" - tom III
Moja ocena: 6/6



Jeden wybór może cię zmienić.
Jeden wybór może cię zniszczyć.
Jeden wybór pokaże, kim jesteś…

Altruizm (bezinteresowność), nieustraszoność (odwaga), erudycja (inteligencja), prawość (uczciwość), serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji, na które podzielone było społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodził test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musiał wybrać frakcję. Ten, kto nie pasował do żadnej, zostawał uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji, był niezgodny – i musiał być wyeliminowany...Ale to już przeszłość. Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata… Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca.
Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…




               I tak oto muszę napisać z wielkim bólem recenzję książki, która zniszczyła mi życie. Na początku książki było spoko, jednak po 43 rozdziale wszystko zaczęło się sypać. Wiemy, że za chwilę się coś stanie, jakieś przełomowe wydarzenie, wciągamy powietrze i bum!, stało się ręce nam opadają i główna myśl :"Co?!". Ale zanim to się stanie przeanalizuję trochę postacie sprzed tej sytuacji. Na pierwszy rzut - Tris, zagubiona, zmobilizowana, zakochana po uszy, mająca nadzieję, że wszystko będzie już dobrze, jednak czy tak będzie? Tobias w tej części jest zaangażowany w sprawy genetyczne i jak się później okaże nie jest niezgodny. Ta dam! Reszta bohaterów jest praktycznie cały czas taka sama, tylko ta dwójka najbardziej się zmienia. Narrację prowadzi Tris i uwaga dodatkowo - Tobias. Więc czytelnik ma szansę poznać wydarzenia z jego punktu widzenia. Książka jest wciągająca, rozpoczyna się bardzo fajnie, jednak po zakończeniu masz ochotę zacząć wrzeszczeć na całe gardło lub wyrwać sobie włosy z głowy. Wpatrywałam się tak długo w opis tego strasznego zdarzenia, z wielką nadzieją, że je zmienię - niestety tak się nie stało. Jednak nawet tak okropnie smutne zakończenie, nie zmienia faktu, że ta trylogia jest fenomenalna. 



"Nieustraszeni używają przedziwnych określeń. Fipek, Nos... A jest jakieś przezwisko dla Prawych?
- No pewnie - szczerzy się Uriah. - Idioci." ~ V.Roth 




Buziaczki
/~Pauline :***

sobota, 20 września 2014

"Zbuntowana" - Veronica Roth

Witajcie! Już prawie koniec września, co mnie bardzo cieszy, bo miesiąc mniej do wakacji :) Dzisiaj będzie taki post "na szybko", bo muszę iść się ogarnąć przed przyjazdem gości. Także zapraszam na moją dość skromną recenzję "Zbuntowanej"!


Tytuł orginalny: "Insurgent"
Autor: Veronica Roth
Ilość stron: 366
Wydawnictwo: Amber
Seria: trylogia "Niezgodna" - tom II
Moja ocena: 5/6



Jeden wybór może cię zmienić...
Jeden wybór może cię zniszczyć…

Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.

Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest NIEZGODNY – i musi być wyeliminowany...

Dzień, w którym Tris dokonała swojego wyboru, porzucając Altruizm dla Nieustraszoności, zburzył jej świat, pozbawił rodziny, zmusił do ucieczki, ale i połączył z Tobiasem – Nieustraszonym o stalowych oczach. Jego uczucie pomaga jej przetrwać wśród nieustannej walki, śmierci i krwi. Tylko on rozumie dręczący ją żal i wyrzuty sumienia. I tylko on zna jej tajemnicę…
Konflikt pomiędzy frakcjami zmienia się w wojnę, łowcy zawzięcie tropią NIEZGODNYCH. Wśród Nieustraszonych szerzy się zdrada. A Tris staje przed nowym wyborem – jeszcze bardziej nieuniknionym i jeszcze bardziej dramatycznym. Czy zaryzykuje wszystko, żeby ocalić tych, których kocha?





                 Książka fajnie kontynuuje akcję rozpoczętą w poprzednim tomie, czyli "Niezgodnej". W tej części jest kilka moich ulubionych momentów z Fourtris, np. Tris, która przedawkowała serum pokoju, albo Four i Caleb jak rozmawiają na temat: czy Tobias nie jest za stary dla Tris. Czytelnik w tej części śledzi jak Tris zmaga się ze swoim urazem do broni, przez co parę razy by zginęła. Najsmutniejszym momentem dla mnie było, to jak byli w Erudycji  i Tobias zażądał widzenia się z Tris, a oni nie pozwolili i Tris położyła rękę na szybie i on też, jejku to było takie smutne. Teraz wam się wydaje to niczym specjalnym, ale jeśli poznacie motywy to wasze spojrzenie na tą sytuację zmieni się w mgnieniu oka. Tobias odnajdzie swoją matkę, którą uznano za zmarłą. Nie mam pojęcia jak ja bym zareagowała na takie spotkanie. Główna bohaterka także będzie próbować poznać sekrety rodziny, jednak nie jest to takie proste jak mogłoby się wydawać. Tris podejrzewała, że jej matka jest z Nieustraszonych, lecz prawda okazała się jeszcze bardziej szokująca. Pani Veronica zaskoczyła mnie zakończeniem książki, jak i wydarzeniami w niej. Cóż, nie będę więcej już nic mówić, bo możliwe, że mojego bloga czytają osoby, które jeszcze nie miały okazji zapoznać się z drugim tomem tej trylogii, a nie chcę zdradzać im sekretów z książki. 


"Moim zdaniem płaczemy po to, aby uwolnić naszą zwierzęcą część, nie tracąc człowieczeństwa." ~ V.Roth

Buziaczki
/~Pauline :*** 

środa, 9 lipca 2014

"Niezgodna" - Veronica Roth

Cześć! Pogoda za oknem (w każdym razie u mnie) jest dołująca. Dlatego książka i kubek herbaty to po prostu idealne rozwiązanie na deszczowe popołudnia. Książką na dziś jest "Niezgodna". 


Tytuł: "Niezgodna"
Autor: Veronica Roth
Ilość stron: 349
Wydawnictwo: Amber
Seria: trylogia "Niezgodna" - tom I
Moja ocena: 5,5/6 


Altruizm (bezinteresowność), nieustraszoność (odwaga), erudycja (inteligencja), prawość (uczciwość) i serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany jest za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny - i musi być wyeliminowany...

Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru,który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą i niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, jest miejsce na miłość. Ale Tris ma tajemnicę, której musi strzec przed innymi, bo wie, że jej odkrycie oznacza dla niej śmierć.



       Moim zdaniem książka jest bardzo fajna, ale denerwuje mnie, że dużo osób porównuje "Niezgodną" do "Igrzysk Śmierci". Czytałam "Igrzyska" i według mnie te dwie książki różnią się od siebie i to dość zasadniczo. Może i było kilka podobieństw, ale mi to nie przeszkadzało. Pani Veronica stworzyła naprawdę piękny świat w tej książce, a postacie nie były idealne. Nie wiedziały wszystkiego i też miały chwile załamania, niepewności, lęku. Osobiście uważam, że takie perfekcyjni bohaterowie są nudni i zbyt przewidywalni. Książka ta doczekała się ekranizacji, co mnie bardzo ucieszyło. Film był świetny, ale parę scen (według mnie były one zasadnicze w książce) usunięto. Polecam z całego serca. 

Buziaczki
 /~Pauline :***