Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legenda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą legenda. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 listopada 2014

"Czy jest sens nadal być człowiekiem , gdy pozbędziesz się uczuć?" - "Patriota"

Witajcie! Mam małą przerwę w nauce na jutro więc wpadłam tu do Was na chwilę. Nic mi się nie chce, może dlatego, że pogoda jest paskudna. Jednak książkę to bym sobie poczytała. A książka na dziś to "Patriota".


Tytuł oryginalny: "Champion" 
Autor: Marie Lu
Ilość stron: 346
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: trylogia "Legenda" - tom III
Moja ocena: 5/6


June i Day poświęcili bardzo wiele dla ludu Republiki i dla siebie nawzajem. Teraz ich kraj zaczyna pisać swoją historię od nowa. June wraca do łask Republiki, pracując z rządową elitą skupioną wokół Najwyższego Elekta, zaś Day awansuje na wysoką pozycję w armii. Ale żadne z nich nie może przewidzieć okoliczności, które sprawią, że znów będą musieli działać razem. Właśnie wtedy, gdy pokój wydaje się być tak bliski osiągnięcia, wybuch epidemii powoduje panikę w Koloniach i do granic miast Republiki zbliża się wojna. Nowy rodzaj epidemii jest najbardziej zabójczy z wszystkich dotychczasowych i, jak wkrótce przekonuje się June, jedyny sposób obrony Republiki może kosztować Day'a wszystko, co ma.
Nic już nie będzie takie, jak wcześniej...




             Genialne zakończenie trylogii, którego najmniej się spodziewałam. To smutne, że tak szybko kończą się wspaniałe książki. Republika odnajduje się w nowym świecie, Day i June wrócili do łask. Lecz mało kto, spodziewa się, że Kolonie zaatakują w takim tempie. Rozpoczyna się prawdziwa obława. Jest to zdecydowanie najbardziej brutalna część i najbardziej chaotyczna. Troszeczkę denerwował mnie Day, w sumie to June też - cały czas rozstawali się i schodzili, i tak w kółko. Ale i tak się kochali, to było słodkie. Szczerze mówiąc myślałam, że zakończenie będzie bardzo dramatyczne, wręcz tragiczne i ten ktoś nie przeżyje, nie stało się tak, a szkoda. No cóż, mówi się trudno i cieszy tym, co jest :) Podsumowując, książka bardzo dobrze utrzymała poziom trylogii, minus jest taki, że zbyt szybko ją skończyłam. Dla tej książki zarywałam noc, przeczytałam ostatnią stronę tak około 2 - 3 w nocy, a później wyglądałam jak zombie. Ogólnie jest fajna i polecam! 



"Miliardy ludzi przychodzą na ten świat i z niego odchodzą - mówi - Ale nigdy nie będzie drugiej takiej jak ty" ~ M.Lu



Buziaczki
/~Pauline :***

środa, 24 września 2014

"Wybraniec" - Marie Lu

Witajcie! Dzisiaj, wreszcie po pół roku oczekiwania mam okazję przeczytać "Miasto Niebiańskiego Ognia"! Czy dzisiejszy dzień może być jeszcze piękniejszy? Jednak nie o tej książce będzie dzisiaj mowa, ale na nią też kiedyś w końcu przyjdzie czas. A książką na dziś jest "Wybraniec". Zapraszam!


Tytuł orginalny: "Prodigy"
Autor: Marie Lu
Ilość stron: 368
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: trylogia "Legenda" - tom II
Moja ocena: 6/6


Day i June docierają do Vegas w momencie, kiedy staję się coś nieprawdopodobnego: umiera Elektor Primo, a jego syn - Anden - przejmuje rządy w Republice. W chwili kiedy kraj pogrąża się w chaosie, Day i June dołączają do Patriotów. W zamian za obietnicę odnalezienia Edena oraz przerzucenia ich do Kolonii, Day decyduje się na coś, czego unikał przez całe życie - razem z June wezmą udział w zamachu na nowego Elektora Primo.
Śmierć Elektora to szansa na zmiany w kraju, w którym mieszkańcy zbyt długo byli zmuszani do milczenia.
Jednak kiedy June zbliża się do Elektora, zdaje sobie sprawę, że Anden w niczym nie przypomina własnego ojca. Dziewczyna jest rozdarta między tym, czego oczekują od niej Patrioci, a swoim przeczuciem. A jeśli to właśnie Anden jest nadzieją na nowy początek? Czy rewolucja nie powinna być czymś więcej niż zemstą pełną gniewu i krwi? A co jeśli Patrioci się mylą?




            Wybraniec to w wielu kulturach i wierzeniach osoba bliska komuś lub w przypadku religii Bogu. Muszę przyznać, że trochę główkowałam, dlaczego Marie Lu właśnie tak nazwała książkę, a nie inaczej. Dużo też myślałam, kto jest tym naszym książkowym wybrańcem. Pewnie, każdy z was ma swoje własne typy, ale uwierzcie mi, że w tej książce nic nie jest takie jakie się wydaje. Ta część na każdej nowej stronie zaskakuje! June i Day związują się z grupą swoich wcześniejszych wrogów, czyli z Patriotami. Zaskoczyło mnie to bardzo, gdyż Day mimo licznych propozycji nie chciał z nimi współpracować. A June, wcześniejsza ulubienica Republiki, z własnej woli wstąpiła w ich szeregi. I w końcu jesteśmy świadkami początków miłości głównych bohaterów, lecz Tess, przyjaciółka Day'a jest o niego zazdrosna. Pod koniec książki Day zaczyna odpychać od siebie swoją ukochaną, jednak nie chce wyjawić powodu decyzji. O tym dowiadujemy się w przedostatnim rozdziale. Gdy poznałam powód, moje życie straciło jakikolwiek sens. A wracając do naszej bohaterki, jest ona rozdarta między jej przeczuciem, a obietnicą jaką złożyła Patriotom. Ona przypomina mi taką typową dziewczynę, która musi postawić na swoim, dlatego można się domyślić jaką podejmie decyzję, jednak należy pamiętać, że Marie Lu jest faworytem w dziedzinie budowania napięcia. Jeżeli chcecie przekonać się dlaczego Day odpycha June, albo jaką decyzję podejmie nasza bohaterka, jak najszybciej sięgnijcie po tą lekturę!


"Wynocha z mojego nieba, chłopaki!" ~ M.Lu
Buziaczki
/~Pauline :***

środa, 2 lipca 2014

"Legenda. Rebeliant" - Marie Lu


Hej! Nareszcie upragnione wakacje, czyli czas czytania książek dla przyjemności, a nie z przymusu. Książką na dziś jest "Legenda. Rebeliant". 


Tytuł: "Rebeliant"
Autor: Marie Lu
Ilość stron: 299
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Seria: trylogia "Legenda" - tom I
Moja ocena: 6/6


Republika, miejsce niegdyś znane jako zachodnie wybrzeże Stanów Zjednoczonych, jest uwikłana w wieczną wojnę ze swymi sąsiadami, Koloniami.
Piętnastoletnia June, urodzona w elitarnej rodzinie w jednej z najbogatszych dzielnic Republiki, jest wojskowym geniuszem. Posłuszna, pełna pasji i oddana ojczyźnie, jest wychowywana na przyszłą gwiazdę najwyższych kręgów Republiki.
Również piętnastoletni Day, urodzony w slumsach sektora Lake, jest najbardziej poszukiwanym przestępcą Republiki, ale kierujące nim motywy wcale nie są tak podłe jak by się mogło wydawać.
Pochodzący z dwóch różnych światów June i Day nie mają powodu, by się spotkać, aż pewnego dnia brat June, Metias, pada ofiarą morderstwa, a Day staje się głównym podejrzanym. Wciągnięty w śmiertelną zabawę w kotka i myszkę, Day ucieka, próbując jednocześnie uratować swą rodzinę, a June desperacko usiłuje pomścić śmierć brata.
Zbieg okoliczności sprawia, iż oboje odkrywają prawdę o wydarzeniach, przez które połączyły się ich losy. Dowiadują się też, że ich ojczyzna gotowa jest sięgnąć po wszelkie dostępne środki, by zataić sekrety.


Mroczna przyszłość, w której nic nie jest takie, jak się wydaje. 
Dwa odmienne światy i dwoje bohaterów, którzy stają w walce przeciwko sobie.
Piętnastoletnia June - geniusz militarny
kontra jej rówieśnik Day - nieuchwytny przestępca.
Ich ścieżki krzyżują się. Rozpoczyna się wyścig na śmierć i życie...




         Książka moim zdaniem jest po prostu genialna! Postacie wykreowane przez Marie Lu są świetne, bardzo się z nimi zżyłam. June trochę przypomina mnie - tak samo jak ona jestem uparta, wytrwała w dążeniu do prawdy i wyznaczonego przez siebie celu. A Day był przez dłuższy czas moim wzorem ideału, na znak, że czytałam książkę zafarbowałam sobie włosy na czerwono, jak robili to ludzie właśnie w tej książce. Książka mnie wciągnęła i nie chciała wypuścić, dopóki nie skończę ostatniego rozdziału. Moim skromnym zdaniem książka jest warta przeczytania, jak i polecenia innym.


Buziaczki  
/~Pauline :***